NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2005/2006
Data: 2006-03-10
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 19
Widzów: 6000
Sędzia: Zdzisław Bakaluk
Związek: Olsztyn

 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Krzysztof Kotorowski 
0
90
 
 Bartosz Bosacki 
0
90
 
 Artur Marciniak 
0
90
 
 Anderson Santos Silva 
0
90
 
 Błażej Telichowski 
0
80
 
 David Topolski 
71
90
 
 Maciej Scherfchen 
0
90
 
 Piotr Świerczewski 
0
90
 
 Michał Goliński 
0
71
 
 Jakub Wilk 
80
90
 
 Piotr Reiss 
0
90
  
 Zbigniew Zakrzewski 
0
90
 
 Tomasz Szewczuk 
0
58
 
 Marcin Wachowicz 
58
90
 
14 Piłkarzy
1
1
0
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Mariusz Liberda 
0
90
 
 Filipe Andrade Félix 
0
90
 
 Manuel Santos (Manuel) Ar... 
0
90
 
 Łukasz Mierzejewski 
0
90
 
 Michał Stasiak 
0
90
 
 Maciej Iwański 
0
90
 
 Dariusz Jackiewicz 
0
90
 
 Wojciech Łobodziński 
0
90
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
90
 
 Michał Chałbiński 
0
90
  
 Łukasz Piszczek 
0
86
 
 Dawid Plizga 
86
90
 
12 Piłkarzy
1
1
0

Opis meczu:

Wspaniały początek wiosennych rozgrywek w wykonaniu Zagłębia! Po raz pierwszy od maja 1997 roku i czwarty raz w historii nasz zespół pokonał Lecha Poznań na jego własnym terenie. Podopieczni Franciszka Smudy obiecywali, że pojadą do Wielkopolski po zwycięstwo i słowa dotrzymali wygrywając dzisiaj 1:0 z bezpośrednim rywalem w ligowej tabeli.

Początek spotkania nie należał do najciekawszych. Oba zespoły na wzajem badały swoje możliwości, od czasu do czasu nieporadnie atakując. Najpierw w 8 minucie przed szansą na prowadzenie byli gospodarze - w stronę bramki Mariusza Liberdy główkował Piotr Reiss, ale lubiński bramkarz okazał się szybszy i pewnie złapał piłkę. Parę chwil później to Zagłębie mogło cieszyć się z gola. Rzut wolny wykonywał Michał Stasiak, przymierzył i posłał futbolówkę w kierunku bramki. Tą trącić jeszcze zdołał Michał Chałbiński, ale broniący dziś w Lechu Krzysztof Kotorowski nie dał się zaskoczyć. 6 minut później okazję znowu mieli lubinianie. Tym razem strzelać próbował Maciej Iwański, ale podobnie jak wcześniej, dobrą interwencją popisał się poznański bramkarz. W 26 minucie spotkania, po dośrodkowaniu Michała Golińskiego z rzutu rożnego, Bartosz Bosacki usiłował trafić do lubińskiej bramki, ale jego strzał okazał się niecelny. Minutę później Piotr Reiss przewracając się w polu karnym Zagłębia próbował wymusić rzut karny, ale sędzia nie dał się zmylić. W 32 minucie meczu największy błąd Zagłębia - w zupełnie niegroźnej sytuacji podbramkowej Andrzej Szczypkowski interweniował ręką, usiłując w ten sposób wybić piłkę na rzut rożny. Arbiter odgwizdał rzut karny, który chwilę poźniej wykonywał Piotr Reiss. Na szczęście dla naszego zespołu uderzył w taki sposób, iż Mariusz Liberda odczytał jego intencje i pewnie złapał piłkę pędzącą w lewy róg bramki. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy Piotr Reiss raz jeszcze starał się pokonać lubińskiego bramkarza. I tym razem mu się nie udało - Liberda szybkim ruchem wypiąstkował zmierzającą w stronę bramki futbolówkę. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się wynikiem remisowym 0:0.

Drugą odsłonę piłkarze znów rozpoczęli bardzo spokojnie. Przez jej pierwsze 10 minut piłka krążyła w środku pola, nie stwarzając zagrożenia dla żadnej z drużyn. Dopiero około 55 minuty w kierunku bramki Lecha bardzo niecelnie strzelał Łukasz Piszczek, a chwilę później z rzutu rożnego zaskoczyć Kotorowskiego nie dał rady Wojciech Łobodziński. Od tego momentu mecz nabrał tempa. W 60 minucie bardzo sprytnie akcję rozegrał Marcin Wachowicz. W jej wyniku drużyna Lecha uzyskała rzut wolny, który na bramkę po raz kolejny zamienić mógł Piotr Reiss. Tym razem chybił minimalnie - piłka przeleciała niedaleko od słupka. 3 minuty później przed szansą stanęli znowu Reiss i Wachowicz - bardzo ciekawa wymiana podań zakończyła się... nieudanym strzałem. Po kolejnych 5 minutach przepychanek w środku pola i nadeszła najważniejsza w tym meczu - 71 minuta. Wówczas to, po pięknej akcji, Wojciech Łobodziński z prawej strony wrzucił futbolówkę w pole karne. Ta trafia do niezawodnego Michała Chałbińskiego i za jego pośrednictwem pomknęła wprost do siatki. 1:0 dla Zagłębia na niecałe 20 minut przed końcem spotkania! Prowadzenie sprawiło, iż Lubinianie cofnęli się nieco, przyjmując rywali dopiero na swojej połowie boiska. Przez kilkanaście minut niewiele ciekawego działo się na murawie. Trener Czesław Michniewicz dokonał ostatniej zmiany, wpuszczając do gry debiutującego w ekstraklasie Jakuba Wilka. Niewiele to jednak zmieniło w poczynaniach Lechitów. Dopiero w 85 minucie stanęli oni przed szansą na gole - tradycyjnie już zmarnował ją Piotr Reiss, trafiając w głowę debiutującego w Zagłębiu - Manuela Arboledy. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic ciekawego. Po dwóch minutach doliczonych do regulaminowego czasu gry lubinianie odnieśli swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w 2006 roku, przesuwając się tym samym na czwartą lokatę w tabeli.

Pomeczowa konferencja prasowa:

Czesław Michniewicz: Gratuluję trenerowi Smudzie, bo Zagłębie wygrało zasłużenie. Może nie stworzyło zbyt wielu sytuacji, ale potrafiło tę jedną wykorzystać. Po straconej bramce zespól się zupełnie rozkleił, szkoda że stało się tak, a nie inaczej. Stworzyliśmy zbyt mało okazji, zbyt mało oddaliśmy strzałów, by myśleć o wygraniu tego spotkania.

Franciszek Smuda: Pierwsze mecze są zwykle wielką niewiadomą. Sparingi to nie to samo co liga. Zaskoczony byłem decyzją o podyktowaniu rzutu karnego przeciwko nam. Myślę, że gdyby Lech go wykorzystał, to być może gralibyśmy nawet lepiej. W sumie była to równorzędna walka przez 90 minut.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Mariusz Liberda
179 głosów


Galeria zdjęć z meczu:
 (1232)   (778)  
 (627)   (530)  
 (415)   (395)  
 (393)   (350)  
 (341)   (326)  


Wasze komentarze:
(10.03.2006) - SINY (84.40.152.34): ładnie ładnie, brawo, a jak atmostwera(race? itd) na meczu? ile było osób z Lubina? proszę o odp?
(10.03.2006) - PUS (80.55.212.58): GRATULACJE DL ZAGŁĘBIA.
(10.03.2006) - wiktor (213.227.67.157): brawo chalbi tak trzymać
(10.03.2006) - kamil (213.227.67.157): nie bój sie nikogo michal.Strzelaj dalej i pokonaj ta splesmiałą kiełbase
(10.03.2006) - jerzy (213.227.67.157): michał wracaj do domu na śląsk tu jest twoje miejsce.
(10.03.2006) - Joklu (83.27.252.33): Panie Franku tak dalej, a wkrótce spotkamy sie z Realem!!!!
(10.03.2006) - (195.205.174.130): brawo brawo rece same sie skladaja do oklaskuw brawo liberdapozdrowienia zgrodziska rysik
(11.03.2006) - uważny (83.22.114.14): B.dobrze, że tak szybko opis meczu. Dawno tego nie było. Szkoda, że piszący nie oglądał tego meczu choćby na canal+. Strzał Reissa nie był w środek bramki, tylko w lewy róg bramki i Libek musiał się nieźle wyciągnąć aby ją złapać. Bramka natomiast padła nie po podaniu Łobo z lewej strony tylko oczywiście z prawej, po b. szybkim rozegraniu rzutu wolnego. Warto zauważyć bardzo ostrą grę piłkarzy Lecha i dużą pobłażliwość sędziego. Świerszczu a to powalił Łobo (bodliczek), a to Piszcza (bodliczek) a to Iwana (piąchą w twarz) a nie zobaczył nawey żółtej kartki. Podobnie Anderson, który co chilę łapał i przewracał Iwana, a w doliczonym czasie gry zaatakował łokciem twarz Chałbiego. Bardzo blado wypadł kandydat do reprezentacji Scherfchen (jedyny lechita z żółtkiem), przegrywając co chwilę pojedynki z Iwanem i Jonym.
(11.03.2006) - kolejorz (83.23.217.190): Panie Franku takdalej a spadniemy
(11.03.2006) - mario (80.3.160.12): zaglebie idzie na mistrza BRAWO panie franku tak dalej
(11.03.2006) - wielkie zagłębie (81.168.249.158): właśnie ile było osób z lubina w poznaniu
(11.03.2006) - cinek (212.244.79.115): ja slyszalem ze 450-500 ale byli porozucani po calym stadionie
(11.03.2006) - Pawel (83.19.28.26): Jak ja policzyłem to były 3autokary 1 bus . Nie wiem ile było aut ale bardzo duzo bo zajelismy cały sektor duzy sektor rac nie było ale atfosmera spaniała Lech Areczka Zagłębie
(11.03.2006) - kendi (83.27.163.108): Na meczu było 3 pełne autobusy kilka busów i dużo samochodów prywatnych... Myślę że było około 250-300 osób...Meczyk ekstra... Tylko żeby kibice Zagłębia tak sie bawili jak kibice KOLEJORZA... Atmosfera jest tam super...WIELKIE, WIELKIE,WIELKIE ZAGŁĘBIE... Pozdro...
(11.03.2006) - adelante (83.18.225.66): Wielkie wielkie wielkie Zagłębie oby tak dalej panowie normalnie zajebiscie !!!!! teraz Korona ale im tez dacie rady
(12.03.2006) - JAREK (85.221.163.232): i tak w Lechu bedzie od jesieni grala amica,to niektorzy grajkowie Kolejorza,olewaja zaistniala sytuacje.
(12.03.2006) - zag (83.27.117.124): KENDI bylo nas gruuuuubo ponad 300. Mylse ze 450-500 to wlasciwa liczba
(12.03.2006) - (84.40.145.203): 400osob
(12.03.2006) - Robert (62.87.214.26): 300 OSOB BO TYLE SPRZEDANO BILETOW NIEMA SENSU ZAWYZAC NASZEJ LICZBY PANOWIE POZDRO WIELKIE ZAGLEBIE.
(12.03.2006) - Baca (83.19.204.22): jak na pierwszy mecz calkiem niezle po koronie zobaczymy czy to ZAGłEBIE o które nam chodziło wcześniej jeszcze puchar i brazylijska POGON
(13.03.2006) - kuras (83.14.174.218): siemka jest ten mecz z korona 14 w lubinie czy tez zostal przelozony ??

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A